GOLDEN ROSE VELVET MATTE LIPSTICK 05 I 12

By 29 lutego 2016 MAKIJAŻ | RECENZJE, PRODUKTY DO UST
IMG_3913_Fotor

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 05 i 12 


Dzisiaj przychodzę do Was z dwiema pomadkami Golden Rose Velvet Matte, które ze względu na swój kolor są idealne do noszenia na co dzień. Kilka tygodni temu pokazywałam Wam pomadkę nr 20, która ma przepiękny, nasycony, winny odcień. Jeśli jeszcze jej nie widziałyście to zapraszam Was  TUTAJ , a jeśli jesteście fankami czerwonych ust to koniecznie zaglądnijcie TUTAJ  :)

Wracając do tematu. Kolory pomadek Golden Rose Velvet Matte, które Wam dzisiaj pokażę mają zgaszone, średnie odcienie. Jedna z nich utrzymana jest w ciepłych, lekko pomarańczowych tonach, natomiast druga jest znacznie chłodniejsza i nieco ciemniejsza. Myślę jednak, że bez względu na to jakim typem urody jesteście każda z nich będzie do Was pasowała.


Kilka informacji na temat samej serii pomadek zaczerpnięte ze strony goldenrose.pl :

Pomadki Golden Rose Velvet Matte mają matowe, aksamitne wykończenie. Ich długotrwała formuła i wysoka zawartość pigmentów sprawiają, że pomadki bardzo długo utrzymują się na ustach. Aplikacja jest łatwa, a dodatkowo dzięki zawartości składników nawilżających oraz dzięki zawartości wit. E nawilżają i odżywiają usta. Są dostępne w 30 kolorach, zaczynając od odcieni nude, poprzez róże, pomarańcze, czerwienie, kończąc na ciemnych burgundach i fioletach. Opakowanie zawiera 4,2 g produktu za które musimy zapłacić 11,90 zł.

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 05 i 12

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 05 i 12


Golden Rose Velvet Matte Lipstick – moja opinia :

Aplikacja pomadek Golden Rose Velvet Matte jest prosta i przyjemna. Jeżeli Wasze usta są wypukłe to do ich ładnego wymalowania nie potrzebujecie nawet pędzelka. Ja czasem po niego sięgam, szczególnie wtedy gdy zależy mi na mocnym i precyzyjnym wyrysowaniu konturów moich ustach. Trwałość jest idealna, jak dla mnie nic dodać nic ująć. Pomadki na moich ustach wytrzymują długie godziny, ładnie się „zjadają” nie pozostawiając na nich nieestetycznych plam. Wykończenie pomadek jest satynowo-matowe z przewagą na matowe, a usta po ich zaaplikowaniu prezentują się całkiem naturalnie. Pomadki nie podkreślają suchych skórek i nie wchodzą w załamania, choć ja prawie zawsze przed ich nałożeniem swoje usta traktuję porządnym nawilżaczem.


Golden Rose Velvet Matte Lipstick 05

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 05


Pomadka Golden Rose Velvet Matte nr 05 ma jak Wam już wspomniałam lekko pomarańczowy odcień, który nie jest zbyt nachalny, a na ustach nie prezentuje się nienaturalnie, czy jakoś bardzo neonowo. Powiedziałabym, że po jej zaaplikowaniu usta nabierają lekko koralowego odcienia. Moim zdaniem jest to całkiem bezpieczny kolor i jeśli tylko lubicie cieplejsze tony w pomadkach to będzie ona idealnym wyborem właściwie na każda okazję.


Golden Rose Velvet Matte Lipstick 12

Golden Rose Velvet Matte Lipstick 12


Pomadka Golden Rose Velvet Matte nr 12 ma najpiękniejszy odcień spośród wszystkich pomadek, które mam u siebie. Jak widzicie na zdjęciu jest to bardzo bezpieczny, zgaszony kolor chłodnego różu. Jednak nie jest on na tyle zimny, by nie pasował do cieplejszych typów urody, czy też do cieplejszych malunków na oku. Gdybym teraz miała zacząć swoją przygodę z pomadkami Golden Rose Velvet Matte to zaczęłabym ją właśnie od tego odcienia.


Dajcie znać jakie pomadki Golden Rose serii Velvet Matte macie u siebie i jakie kolory polecacie przetestować :)

You Might Also Like

  • Ta 12 wygląda obłędnie <3 Ja natomiast na ten moment ukochałam sobie pomadki z MAC i ciągle chce kupować nowe… tym samym GR poszły trochę w odstawkę :(

    • magda.fisz

      U mnie też MAC wygrywa wszystko :) Mam pięć i już myślę o kolejnych 😀

      • Ja się ostatnio czaję na odcień Craving z Mac. Jest absolutnie przepiękna :)

    • Pomadki z MAC też uwielbiam, ale to już jest wyższa półka i nie każdy ma ochotę wydać taką kwotę na produkt do ust :) Ale tak czy siak i jedne i drugie są świetne :)

  • Anita Barbara

    Obie piękne. Ja mam tylko dwójeczkę z tej serii. Taki bezpieczny nude. Generalnie GR ma rękę do pomadek :)

    • Oj mają rękę to prawda :) I z każdą nową pomadką zastanawiam się jak oni to robią, że takie świetne produkty w tak przystępnych cenach udaje im się zrobić :)

      • Anita Barbara

        I z taką fajną, i szeroką, gamą kolorystyczną. Bo o ile mam problem znaleźć dla siebie pomadkę w szafie Astora czy Manhattanu, tu brałabym minimum 1/3 oferty :)

  • magda.fisz

    Z Golden Rose uwielbiam te pomadki w kredce, z formułą tych klasycznych jakoś się nie zaprzyjaźniłam :) Z tych dwóch, które prezentujesz bardziej podoba mi się nr 12 :) piękny zgaszony róż :) dla takiego różu mogłabym zdradzić swoje ukochane fiolety…tak na trochę 😉

    • Ja lubię i jedne i drugie, choć formuła tych pomadek w kredce jest znacznie przyjemniejsza w noszeniu i w nakładaniu :) Nosisz fiolety na ustach ? Super :) Podziwiam za odwagę, ja swoje usta traktuje zwykle dość stonowanymi kolorami, szczególnie w ciągu dnia :)

      • magda.fisz

        Noszę i czuję się w nich rewelacyjnie, jak w żadnym innym kolorze. To dla mnie też najprostszy sposób na postawienie przysłowiowej” kropki nad i” w makijażu, gdy nie mam czasu na malowanie rano oczu. Robię wtedy tylko kreskę, tuszuję rzęsy a uwagę skupiam na ustach 😀

  • Ewa

    Obydwa szalenie mi się podobają <3 Ten "koralowy" jest naprawdę oryginalny i z chęcią nosiłabym go na wiosnę. 12 ma za to faktycznie niespotykany odcień, który wydaje się takim "ulepszaczem" dla chyba wszystkich rodzajów ust i urody :) Muszę w końcu zrobić jakiś "napad" na GR, bo ciągle nie dorwałam tych pomadek!